Logo
knajpy.krakow.pl
poniedziałek, 18 grudnia 2017 

Forum o Krakowie

Znajdź lokal
Jedno zdjęcie
Krakowska Piwnica Artystyczno - Muzyczna Faust
Kliknij by wyświetlić informację o knajpie
galeria >>
Ostatnio_dodane
Czajownia Kraków
Kawiarnia Stopklatka
Royal Art Cafe
Kabaret
Ministerstwo
więcej >>
 Opowiadania

Kliknij żeby powiększyćOpowieści z Knajpy - odcinek siedemnasty

W Knajpie panował nieznośny upał i zaduch. Pan Kubecek postanowił przeczekać. Sam przyszedł, sam sobie pójdzie – takie było jego stanowisko w tej sprawie i on je podzielał. W tym czasie upał i zaduch konferowały gdzieś pod sufitem:

- Ja tu panuje! - No, tylko po co to wszystko? - Nie wiem. - A widzisz! Pan Kubecek bez wysiłku ignorował te nadpobudliwe manifestacje zjawisk pogodowych i wśród pełnej spokojności, budował średniej wielkości piramidę z kieliszków na barze. W momencie gdy miał ustawić na szczycie konstrukcji finalny kieliszek, a potem z błyszczącymi oczyma wlewać w niego Paskuctfo, w Knajpie ożywczo powiało groteską. Groteski tej wystarczyło, by piramida zachwiała się, a następnie runęła wokół Pana Kubecka w dzikim staccato. Uważny obserwator dostrzegłby też nieopodal baru, wielką bańkę mydlaną, która chwilę temu pękła wypluwając ze swego kulistego jestestwa dwie postacie (bańkową teorię podróży między wymiarowych omówimy przy innej okazji). To ich pojawienie się spowodowało mały szklany kataklizm i niewymownie głupią minę Pana Kubecka, który zawisł w pół ruchu z ostatnim kieliszkiem w smukłej dłoni. Oto przed Panem Kubeckiem stał okaz, chyba najpiękniejszej smoczej księżniczki jaką udało się kiedykolwiek widzieć, smoczyca wachlowała się spokojnie i dostojnie końcówką prawego skrzydła skrzydła. Obok stała osoba, tym razem kobieta ludzkich kształtów. Sądząc po stroju i koronie też mogła być żoną prezydenta niedużego państwa. Urodą jednakże dorównywała smoczycy. Obie miały na szyjach skórzane obroże nabijane nieprzyjemnie ostrymi ćwiekami i trzymały się wzajemnie na przeciętnie długich smyczach. W tej chwili obserwowały, jak ostatni kieliszek topi się w niebieskich płomieniach, zaduszony bezlitośnie pomiędzy palcami Pan Kubecka. Ucho tegoż ostatniego nabrało barwę zaangażowanej purpury. Oczy estetycznie się zmrużyły. Jednakże po chwili Pan Kubecek uspokoił się: „Jesteś oazą spokoju, niewymownie wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora” – cedził przez zęby Pan Kubecek, i tylko psy, które były w stanie usłyszeć te akrobatyczne wysokości dźwięków wiły się w rozpaczy. „Trzeba być tolerancyjnym” – dodał w myślach po chwili, a na jego usta nieśmiało wstąpił uśmiech. Na początek uśmieszek. - Jak widzę, Narrator dorabia gdzieś na boku, robiąc w bajkach jakąś chałturę – nie doczekał się żadnej reakcji na tę zaczepkę. - W czym mogę paniom służyć? Witam w Knajpie – rzucił zrezygnowany rozbijając o podłogę delikatnie, poskręcane zwłoki zamordowanego kieliszka. Panie jakby dopiero zauważyły, z wysokości swoich majestatów, obecność Pana Kubecka. - Tak – odezwała się smoczyca (nieważne która) – my na paradę smoków. - Ale która z którą? Księżniczki wyczuły ironię. Przysunęły się do siebie, objęły w talii i fuknęły gniewnie. - Obie! Razem! Przecież mamy równouprawnienie płci. „Trzeba być tolerancyjnym” A Niedotkniątko obmacało się nerwowo po całym swym kosmatym jestestwie. Odetchnęło z ulgą, nie było gdzie wsadzić w nie, ani kawałka kategorii płci. * 3-4 czerwca Parada Smoków w Krakowie, zapraszamy (przyp. aut.)

Janicjujsz

Wasze opinie Utworz nowy watek

Zespół knajpy.krakow.pl nie odpowiada za treść komentarzy, zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania bądź skracania ich treści jeśli jest niezgodna z regulaminem forum. Dane osób umieszczających komentarze są logowane i w razie naruszenia prawa lub dobrego imienia osób trzecich mogą zostać przekazane odpowiednim instytucjom.
Brak komentarzy